Zamawiam nasienie

Weekend z nauką

W ostatni weekend zakończyło się kolejne spotkanie w ramach Studiów Podyplomowych Hodowla Koni i Jeździectwo, których pomysłodawczynią jest dr. hab. Ewa Jodkowska em.prof UPWr, a od lat dzielnie pomaga jej dr Iza Bek-Kaczkowska. O czym uczą się przyszli dyplomowani hodowcy koni? Zapraszamy na krótkie streszczenie wykładów

Dzięki wykładowi Prof. dr hab. Piotr Stypińskiego, który nakreślił jak istotną rolę spełnia pastwisko w żywieniu i wychowie koni, oraz jak nim gospodarować, można było dowiedzieć się, że: dorosły koń dziennie zjada ilość zielonej masy odpowiadającej ok. 10% jego masy, a wypija nawet 70 litrów wody, że najlepsze nawet ZIELONKI NIE ZASTĄPIĄ PASTWISKA, które odgrywa rolę nie tylko stołówki, ale także miejsca odpoczynki, integracji i boiska treningowego, jak obliczać minimalną wielkość i kształt kwatery....i że na jedną klacz z przychówkiem musimy zaplanować 0,5 – 1 ha.

Wartym wzięcia pod rozwagę są informacje dotyczące konieczności zapewnienia MINIMALNEJ ILOŚCI RUCHU, jaka jest potrzebna do utrzymania w zdrowiu, sprawności końskiego aparatu ruchu. W systemie utrzymania zbliżonego do naturalnego koń pokonuje 2-17 km dziennie...gdy zostaje zamknięty w boksie i wychodzi tylko na treningi...0,17 ha, czyli ok 580 kroków!

Agnieszka Mossakowska-Knast opowiedziała o dobrostanie koni sportowych, przytaczając m.in. fragment kodeksu postępowania zgodnie z dobrem konia, wg którego "Dobro konia nigdy nie może być podporządkowane rywalizacji sportowej ani wymogom komercyjnym."

Drugi dzień stał pod znakiem behawioru koni, a rozpoczęła go dr. hab. Ewa Jodkowska em.prof UPWr , która wyjaśniła podstawy funkcjonowania zmysłów koni, przedstawiając m.in. dowody na to, że DZIĘKI ZMYSŁOM konie porozumiewają się głównie poprzez zapach, mimikę, wygląd zewnętrzny i ruch. Wiemy, że konie posługują się na pewno 10, a prawdopodobnie nawet 12 zmysłami. Dowiedzieliśmy się, że rozróżnia się aż 8 rodzajów końskich odgłosów, wśród których nawołujące tzw. „głośne rżenie kontaktowe”, trwające ok,1,5 sekundy może być słyszane na odległość nawet 800 m. Pani Profesor przytoczyła słowa, jakie wypowiedziała Helena Weinberg o koniu B.Ferdinand, Mistrzu Świata z Rzymu: „Istnieje typ koni, który szczególnie lubię, niestety nie zawsze udaje mi się takie znaleźć. A więc próbuję dojść do porozumienia z tymi, które mam.”

Dr Adam Borowicz opowiedział jak koń widzi i słyszy oraz jakie ma to przełożenie na jego użytkowanie wierzchowe. Okazuje się, że oko konia ma bardzo specyficzną budowę i jest stosunkowo duże, w porównaniu z tego typu narządami spotykanymi u innych zwierząt. Koń ma bardzo ograniczoną percepcję postrzegania barw, ale za to wyróżnia się świetną percepcją ruchu w otoczeniu. Widzi tylko 2 kolory – żółty i niebieski, resztę kolorów postrzega w szarościach. Jest to ważna informacja dla tych, którzy zastanawiają się dlaczego konie najczęściej odmawiają pokonywania przeszkód najczęściej w kolorze niebieskim, a dowiodły tego badania. Proces adaptacji i akomodacji oka jest bardzo wolny, stąd bierze się u koni obawa przed wsiadaniem do przyczepek, których wnętrze postrzegane przezeń jako ciemna jaskinia. Koń nie widzi bliskiego podłoża – to uwaga do tych jeźdźców, którzy nie oddają wodzy jadąc przez cavalettii, dziwiących się potem, że ich koń się potyka. Bardzo ciekawe, wiele wyjaśniające jest zjawisko synkretyzmu u koni. Zachowanie to pozwala koniowi być czujnym na zmieniające się warunki, na „czającego się wroga w znanym mu środowisku”.

Każdy kto tylko zamierza obcować z koniem powinien znać zasady postrzegania obrazu przez konia, poznać zasady pola percepcji aktywnej i martwego pola, które znajduje się na 1,5 m przed koniem. Każdy trener konstruujący konkretne przeszkody powinien mieć to na względzie, by koń wyciągał prawidłowe wnioski. Nawet niewielki ruch głową w bok pozwala znacznie poszerzyć pole widzenia, nawet do 360° ! Dzieje się tak szczególnie wtedy, gdy konia coś niepokoi. Natomiast ruch głowy w pionie ułatwia widzenie na odległość, co może być interesujące dla jeźdźców, którzy mają problem z kontaktem z końskim pyskiem zbliżając się do przeszkody i tuż przed odskokiem. Mało tego, koń potrafi spostrzegać jakiś obiekt oddalony nawet o 3 km, szczególnie jeśli wyróżnia się on z tła, co może być przyczyną jego płoszenia się. Wiedza o tym, że koń ma niski prób wrażliwości słuchowej może wyjaśnić, dlaczego koń czasem spłoszy się, a my nie dostrzegamy żadnych zmian w otoczeniu. Echosonda, natomiast pomaga mu pokonywać bezbłędnie przeszkody. Jeźdźcy golący całkowicie niezwykle czuły narząd, jakim jest ucho konia, powinni zapoznać się z rolą jaką spełnia tak obfite owłosienie tego miejsca. Konie dobrze reagują na nasz śmiech i śpiew, nie lubią krzyku, ale potrafią równie gwałtownie zareagować na niesłyszalne dla nas dźwięki, potrafią usłyszeć chrobot myszy w sianie w odległości 100 m.

Dwa ostatnie wykłady należały do znanego behawiorysty końskiego dr Krzysztofa Skorupskiego, jednego wykładowców podczas ubiegłorocznej Międzynarodowej Konferencji Hodowlanej „How to raise a success?”

Dr Krzysztof Skorupski opowiedział o końskim temperamencie i charakterze, jakie są jego rodzaje, czym się różnią i jak znajomość tych zagadnień pomaga w pracy w końmi. Studenci dowiedzieli się m.in. czym jest temperament, charakter, osobowość konia, które konie są odważne, strachliwe, ufne czy leniwe. Wykładowca, wieloletni trener m.in. młodych ogierów w ZT Sopot apelował, by pracując z koniem nie tłumaczyć swoich niepowodzeń złym temperamentem czy charakterem konia. Takie tłumaczenie to oznaka, że trener nie dostosował swoich metod do cech konia. Trudny charakter to błędy wychowu i nieprawidłowej pracy z koniem, wynikające, jak mówił prelegent, z „braku wiedzy, niedostatecznej sprawności psychoruchowej, niskiej umiejętności i błędów w szkoleniu.”

Pozytywna informacją jest fakt, że „instynkt oznacza wrodzoną TENDENCJĘ behawioralną, a nie niezmienny wzorzec zachowania”. Ale równocześnie należy brać pod uwagę w procesie treningowych, że „wyuczone reakcje niezgodne z naturą zwierzęcia zazwyczaj są nietrwałe i stopniowo ulegają modyfikacji w kierunku zachowań instynktownych”. Zachowanie konia to niepowtarzalna mieszanina cech, będąca wypadkową współdziała ze sobą genów i środowiska. Wiele praktycznych rad jeździeckich podpartych solidnymi podstawami z zakresu psychologii konia na pewno jest przydatnych każdemu kto jeździ konno. Np. nie wszyscy pewnie wiedzą, że „karanie konia po wyłamaniu jest absurdem szkoleniowym. Koń nie kojarzy kary z przyczyną.” W przypadku koni można mówić o osobowości, która jest sumą temperamentu i charakteru, choć wielu specjalistów z tego zakresu twierdzi, że mówienie o końskiej osobowości może brzmieć nieco dziwnie.

Tak jak wśród ludzi, tak i konie bywają ruchliwe, albo powolne, zrównoważone lub wręcz odwrotnie. Są sangwinicy, flegmatycy, cholerycy czy melancholicy, a także ekstrawertycy, neurotycy, introwertycy i konie stałe emocjonalnie. Smutny, tchórzliwy, cichy i nietowarzyski, o niskiej zdolności do pracy, ale nieprzewidywalny melancholik to koń bardzo trudny do treningu, niektórzy twierdzą, że praca z takim koniem to strata czasu. Każdy kto przystępuje do pracy z koniem powinien określić jaki typ temperamentu on przedstawia, by umiejętnie dopasować do niego program szkoleniowy. Bezrefleksyjny system treningu, jednakowy dla każdego konia potrafi zrujnować mu psychikę i mimo solidnej bazy genetycznej, pożądane geny nie będą miały możliwości się ujawnić.
INNE ARTYKUŁY

Matczyny behawior część 2, czyli gdy źle się dzieje

czytaj

Behawior matczyny

czytaj

Wzrost to nie tylko genetyka…

czytaj
powrót do listy artykułów
Warunki stanówki
Cichoń Stallions
Warunki stanówki
Helgstrand & Schockemöhle