Zamawiam nasienie

Transport źrebiąt – temat wciąż aktualny!

W czasie sezonu rozrodczego przed hodowcą stoi wiele wyzwań. Dotyczą one zdrowia klaczy i źrebięcia, żywienia, obsługi, ale także logistyki. Sam dobór ogiera do klaczy to dopiero początek szeregu zadań jakim musi podołać właściciel klaczy, szczególnie, jeśli nie ma możliwości pokrycia, czy zainseminowania klaczy na miejscu, w swojej stajni.

Niestety w Polsce nadal w wielu rejonach hodowcy borykają się z trudnością jaką jest dostępność lekarzy specjalizujących się w rozrodzie. Jeśli takowi są, to niestety najczęściej daleko. Kilometry jakie muszą przebyć do hodowcy, by zbadać i zainseminować klacz generują duże koszty w budżecie hodowcy, ale i sami lekarze narzekają na stratę czasu jaką powodują dojazdy do oddalonych klientów. Po podliczeniu kosztów może okazać się, że bardziej będzie opłacało się zawiezienie klaczy, jak i jej nowego przychówku, do lecznicy lub stacji, gdzie pozostawi się ją, by zabiegu inseminacji dokonać w tym miejscu. W takim przypadku hodowca nie martwi się już o badania, zabiegi, inseminację i zamawianie nasienia. Jeśli już zdecydujemy się zawieźć klacz do Stacji Ogierów lub kliniki w celu zbadania i pokrycia, musimy zorganizować odpowiedni transport i właściwie się do tego przygotować, tym bardziej, jeśli jechać będzie również młodziutkie źrebię. Aby pierwsza wycieczka przebiegła z powodzeniem, dobre przygotowanie należy rozpocząć od wyboru przewoźnika. W zasadzie można wybrać pomiędzy profesjonalną firmą transportu koni, a transportem realizowanym we własnym zakresie. Doświadczeni przewoźnicy znają wszelkie wyzwania związane z transportem źrebiąt, posiadają optymalne wyposażenie i potrafią właściwie reagować w najróżniejszych sytuacjach. Ich środki transportu są tak przygotowane, by zminimalizować ryzyko kontuzji przewożonych koni. Tak czy inaczej - w przypadku przewozu klaczy ze źrebięciem ściankę działową przyczepki należy przesunąć na ścianę boczną lub w ogóle ją wyjąć. Uzyskujemy w ten sposób dużą przestrzeń, która idealnie nadaje się do transportu klaczy i źrebięcia, gdyż uzyskujemy miejsce, by źrebię mogło komfortowo zmieniać pozycję i ssać klacz w czasie transportu. Do przewozu klaczy z przychówkiem używać należy przyczepek dwukonnych. Usunięcie lub pozostawienie środkowej ściany w przyczepie dla koni od wielu lat jest spornym tematem dla hodowców i przewoźników i tak już chyba pozostanie. Niezależnie od tego, który wariant się wybierze, przyczepa dla koni powinna być zawsze pozbawiona ostrych, wystających elementów. W przyczepie dla koni należy zapewnić wystarczającą ilość ściółki. Z jednej strony przypomina ona wtedy nieco zwykły boks, przez co źrebak chętniej do niej wchodzi. Z drugiej strony jest ona też wymagana przez przepisy o przewozie zwierząt gospodarskich. Najważniejsze, że zapewnia lepszą amortyzację w przypadku, gdy źrebak zechce się położyć podczas transportu lub przewróci się, bo i tak się może zdarzyć. Nie trzeba chyba przypominać o konieczności zawieszenia w siatce siana dla klaczy i o zabraniu zapasowych uwiązów i kantarów, a także na wszelki wypadek wiadra, by można było w razie potrzeby w drodze napoić klacz. Można również rozważyć kwestię założenia ochraniaczy na nogi i ogon klaczy, choć niektórzy uważają , że nie są one konieczne. Niższe koszty i lepsza znajomość klaczy i źrebaka przemawiają za samodzielnym transportem przez właściciela. Źrebięta w większości przypadków zachowują się jak ich matka. Przy dobrej znajomości matki łatwiej jest oszacować, jak źrebak będzie się zachowywał podczas załadunku i transportu. Przewóz nawet najspokojniejszego źrebięcia nie powiedzie się, jeśli jego matka, albo jest z natury bardzo pobudliwa, albo nie nauczona podróżowania. W przypadku transportu na zlecenie właściciela warto rozważyć kwestię polisy ubezpieczeniowej dla zwierząt. W ramach ubezpieczenia na życie klaczy, w większości przypadków jej źrebię też jest ubezpieczone. Przewoźnik powinien także wiedzieć, jakie doświadczenie w podróżowaniu ma klacz. Przed wyjazdem własnym transportem drogę warto zawsze przygotowywać z wariantami alternatywnymi, aby w razie np. korków, móc skorygować przejazd. Generalnie transport źrebaka powinien być jak najbardziej komfortowy i jak najkrótszy. Nadszedł dzień transportu. Przed wyruszeniem trzeba sprawdzić dokumenty pojazdu i przyczepy, działanie hamulca i świateł. Ważne jest, aby pojazd ciągnący był przystosowany do masy przyczepy wraz z końmi. Ważne jest, aby przez cały czas zachowywać spokój i zapewniać bezpieczeństwo zarówno klaczy, jak i źrebięciu. Przed załadunkiem przyczepę można ustawić w znajomym dla przewożonych koni miejscu. Odpowiednim miejscem może być np. padok. można zostawić otwartą przyczepę dla koni. Jednak często pomaga ograniczenie wejścia z dwóch stron. Ważna jest również odpowiednia liczba pomocników. Trzej doświadczeni pomocnicy to absolutne minimum. Bardzo pomocne okazuje się wcześniejsze przyuczenie źrebaka do noszenia kantarka. Mimo starań proces ładowania nie zawsze przebiega bezproblemowo. Zwykle najpierw ładuje się źrebię, co najczęściej zapobiega oporom klaczy przed wejściem. Oczywiście ze względu na swoje rozmiary źrebięta bywają łatwiejsze do załadunku, można więc zwykle stosunkowo łatwo i ostrożnie wepchnąć je do przyczepy. Wielu hodowców i przewoźników potrafi robić to sprawnie i delikatnie. Jeśli źrebię jest już większe i potrafi stać uwiązane, powinniśmy przyczepić je koło matki. Uwiązy, na których stoją konie powinny być umocowane na tyle wysoko, by źrebię się nie zaplątało. Idealnie byłoby, gdyby podczas pierwszego załadunku przyczepa i rampa nie kołysały się, aby źrebak mógł przyzwyczaić się do spokojnego wsiadania i wysiadania. Pierwsza trasa to spore przeżycie dla malucha i dla kierowcy zestawu wiąże się z ostrożnym przyspieszaniem, hamowaniem i pokonywaniem zakrętów. Na cały proces załadunku należy zaplanować odpowiednią ilość czasu, aby zapewnić źrebięciu i jego matce spokój i bezpieczeństwo. W przeciwnym razie pośpieszne ładowanie za pierwszym razem kojarzyć się będzie źrebięciu z czymś nieprzyjemnym. W przyczepce, tylna klapa, jeśli jest dzielona musi być zamknięta całkowicie, by nie doszło do ucieczki źrebięcia, jeśli nie jest przywiązane. Szczególnie ważne jest sprawdzenie systemu zamków , by na wyboistych drogach nie doszło do otwarcia się klapy lub drzwiczek. Przed wyruszeniem więc należy sprawdzić, czy rampa, klapa i drzwi wejściowe zostały starannie zamknięte. Ponieważ źrebięta są ciekawskie i gryzą wszystko, może się zdarzyć, że źrebak przypadkowo otworzy drzwi podczas jazdy lub wpadnie w panikę i będzie chciał przeskoczyć klapę z tyłu. W czasie transportu źrebię powinno nosić kantar, aby można było go złapać przed rozładunkiem. Jeśli chce się mieć czujne oko na klacz i źrebię podczas jazdy, warto wyposażyć przyczepę dla koni w kamerę. Obraz z niej można łatwo odbierać w samochodzie. Niezależnie od tego, ostrożna, przemyślana i płynna jazda jest oczywiście najważniejsza. Źrebaka należy przewozić jeszcze ostrożniej niż dorosłego konia. Gdy konie dotrą już na miejsce również podczas rozładunku należy zachować spokój. Do przyczepy należy wchodzić powoli, złapać lub odwiązać źrebię, wtedy dopiero pomocnik może otworzyć plandekę i opuścić rampę. Klacz jest wyprowadzana pierwsza. Źrebak jest powoli odwracany i wyprowadzany za nią. Czas wtedy poznać nowe miejsce.
INNE ARTYKUŁY

Jakie wnioski może wyciągnąć hodowca…, czyli subiektywne podsumowanie Bundeschampionatu

czytaj

Jak najlepiej przygotować źrebię na czempionat?

czytaj

Angloaraby we Francji

czytaj
powrót do listy artykułów
Warunki stanówki
Cichoń Stallions
Warunki stanówki
Helgstrand & Schockemöhle