Zamawiam nasienie

Nowy nabytek w stajni – źrebię – radość czy troska?

Radość, euforia, emocje jakie towarzyszą kupującym w czasie aukcji źrebiąt, to tylko namiastka tego co widać podczas relacji on-line. Wszyscy zadowoleni – sprzedający, kupujący, hodowcy, właściciele, organizatorzy i prowadzący. Co jednak dzieje się potem?

Źrebię wraca z matką do rodzimej stajni i czeka na moment odsadzenia, czyli jedną z najbardziej stresujących chwil w jego życiu. Mleko matki coraz bardziej ubożeje, jest go coraz mniej, a źrebię przyjmuje już w coraz to większych dawkach pokarm stały. Po jego budowie bardzo łatwo ocenić czy był prawidłowo żywiony, a po zachowaniu – traktowany.  Kondycja źrebięcia a wynik pokazu  Źrebię, którego hodowca zadbał, by mogło samodzielnie pobierać swoją paszę bez konkurowania o każdy kęs z matką, będzie zdrowe, pełne wigoru, umięśnione, błyszczące i ….zadowolone (patrz zdjęcia). Choć może wydawać się to dziwne, to pilniejsi obserwatorzy mogli zauważyć jak zachowywały się źrebięta podczas ostatniego II Otwartego Czempionatu Źrebiąt i Klaczy Ras Szlachetnych w Radzionkowie 21-22.08.2021. Występ na takiej imprezie to źrebięcia spory wysiłek i stres. Podróż, zmiana otoczenia, zdenerwowanie matki, wszystko wpływa na malucha. Jeśli jest DOBRZE ODŻYWIONY wszystkie te czynniki tylko w nikłym stopniu, albo wcale, wytrącą go z równowagi tak  psychicznej, jak i fizycznej. Niestety, jeśli na ring wkracza klacz w słabej kondycji i przy niej niewiele lepiej wyglądające źrebię, to trudno oczekiwać sukcesu. Gdy źrebię jest jeszcze w początkowej fazie, w ok. 1-2 miesiącu życia, jego słabsza kondycja przy dobrze karmiącej klaczy, może nie być aż tak widoczna, jak ma to miejsce w przypadku źrebiąt starszych, w których  karmieniu  w grę już  wchodzi rola człowieka, czyli  dokarmianie paszami. Nietrudno jednak było zauważyć, że podczas pokazu źrebięta najmłodsze, w wieku do 1,5 miesiąca miewały problem z dynamicznym ruchem i możliwością utrzymania się w rytmicznych chodach przez 2 okrążenia ringu. Przy okazji tych później urodzonych źrebiąt warto przypomnieć, że sierpniowa trawa, a nawet (jeśli aura na to pozwoli) październikowa jest znacznie uboższa w składniki odżywcze od tej wiosenno-letniej, więc hodowcy powinni ten fakt wziąć pod uwagę planując krycie klaczy jesienią… Z takiego m.in. właśnie powodu w dużych stadninach państwowych stanówka zawsze kończyła się ostatniego dnia czerwca.  Jak zaś postępować, gdy próg naszej stajni przekroczy nowy źrebak?   Przede wszystkim warto dowiedzieć się od poprzedniego właściciela, jaką PASZĘ stałą dostawał. Jeśli planujemy ją zmienić, dobrze robić to stopniowo, nawet przez 2 tygodnie.  Jeśli źrebię będzie stało samo w boksie, nie będzie miało konkurencji żywieniowej i możemy karmić je indywidualnie. Na naszym rynku jest  wiele różnego rodzaju paszy dla młodzieży. Odradzam stanowczo granulaty, każdy lekarz weterynarii potwierdzi, że działają „zapychająco” na przewód pokarmowy, ponadto nigdy nie  widać co wchodzi w jego skład…. Proszę sięgać po müsli, do tego gnieciony owies i siano do woli. W niektórych stadninach praktykowało się podawanie również mleka w proszku. Jeśli pasze nie mają w składzie wystarczającej ilości mikro- i makroelementów należy je podawać dodatkowo w postaci suplementów.  Jeśli wiemy, że źrebię ODCHOWYWANE było na słabych pastwiskach, takie dodatki będą konieczne. Moim ulubionym był Arthrofos firmy Dolfos, który zawierał 4 niezbędne składniki dla układu kostnego (glukozaminę, chondroitynę, kwas hialuronowy i MSM). Hodowcy chwalą sobie również dodatek Weaning Pro Formula F3, produkt specjalny dla odsadków, który nie tylko dostarcza składników pokarmowych, ale także minimalizuje objawy związane ze STRESEM ODSADZANIA, takich jak spadek apetytu, spadek masy ciała, czy powstawanie nadżerek w przewodzie pokarmowym, które mogą prowadzić do owrzodzeń przewodu pokarmowego.  Żywienie w tym okresie to nie tylko konieczność dostarczenia składników odżywczych, ale także uniknięcie powstawania tego schorzenia, które przypisywane jest głównie dorosłym koniom sportowym. Zapewne wyda się to dziwne, ale badania dowodzą, że aż 75 % źrebiąt w okresie odsadzania cierpi na tę dolegliwość. To już od właściciela zależy, czy schorzenie to się cofnie, czy będzie się, niestety, stopniowo rozwijać.  Kolejna sprawa to ODROBACZANIE. Źrebię przy matce powinno otrzymywać środki przeciw pasożytom przewodu pokarmowego w 2, 4 i 6 miesiącu życia. Należy skonsultować z lekarzem weterynarii, kiedy odrobaczyć je po przyjeździe. Dobrze jest to zrobić, a tym samym pozbyć się „pasażerów na gapę”, które z obcego miejsca mogły przybyć do naszej stajni. Najlepiej odrobaczyć całą stajnię wraz nowym źrebięciem i zmienić koniom wypęd po 2 dniach. Ale to temat na osobny wywód.    Zanim odbierzemy źrebię od właściciela, sprawdźmy, czy zostało ZASZCZEPIONE przeciwko grypie (p-tężcowe szczepienie też mile widziane).  Słyszałam o „bohaterskich” praktykach, które jeżą włos na głowie. A mianowicie o odsadzaniu źrebięcia prosto do trajlerka, którym ma jechać prosto do nowego właściciela. Po pierwsze to dla młodego organizmu niewyobrażalny stres i nawet, jeśli źrebię nie będzie głośno protestowało, odczuje to na pewno bardzo  mocno. Po drugie,  bardziej temperamentne stworzenie  może być bardzo niespokojne w transporcie i  zrobić sobie krzywdę.   Jednym z najtrudniejszych momentów jest ADAPTACJA źrebaka w nowym miejscu. Dołączenie nowego źrebaka do reszty stada może przebiegać „bezboleśnie”, ale też może rodzić problemy. Jest to uzależnione od tego, na jakie tam ono trafi warunki i jakie możliwości ma nowy właściciel. Czy będzie się odchowywało samotnie, czy w grupie rówieśniczej, czy też w bardziej zróżnicowanym wiekowo stadzie?     Problem stanowi jego najniższa pozycja w hierarchii stada jako osobnika „nowego”. Najlepsza sytuacja jest wtedy, kiedy nowy źrebak trafiając do większej hodowli, natrafia na moment tuż przed odsadem rówieśników.  Natomiast jeśli mamy grupę odsadków o ustalonej już hierarchii, to  dobrze jest zaplanować dla włączenia  przybysza  nowe miejsce, na przykład wybieg lub pastwisko, na którym stado ostatnio nie przebywało. Najpierw należy wprowadzić na nie naszego nowego źrebaka, niech tam pobędzie chwilę, zapozna się z miejscem, potem dołączyć resztę stada, może nawet stopniowo, będzie to dla nich miejsce obce i być może będą bardziej zajęte badaniem terenu i ustalaniem nowych hierarchii niż dokuczaniem nowemu koledze. Jeśli zauważymy, że jeden odsadek szczególnie „uwziął się” na nowego przybysza to należy właśnie tego dominanta odstawić, np. do boksu, nawet na kilka dni, jest bardzo prawdopodobne, że jego pozycja w stadzie obniży się i, ponownym dołączeniu po kilku dniach, nie będzie już „zadzierał nosa”. W mojej pracy tego typu działania się sprawdzały. Niestety, bywa różnie. Nie da się przewidzieć, jak reszta zareaguje na nowe towarzystwo, więc nasze wizyty w stajni i na wybiegu muszą być na pewno o wiele częstsze.   Starajmy się więc minimalizować stres i przewidywać, co może niebezpiecznego się stać, a nowo nabyty źrebak będzie chował się zdrowo i bezpiecznie. 
INNE ARTYKUŁY

Matczyny behawior część 2, czyli gdy źle się dzieje

czytaj

Behawior matczyny

czytaj

Wzrost to nie tylko genetyka…

czytaj
powrót do listy artykułów
Warunki stanówki
Cichoń Stallions
Warunki stanówki
Helgstrand & Schockemöhle